Bellini – przepis na drink, który wygląda jak niedzielny brunch

Bellini – przepis na drink, który wygląda jak niedzielny brunch

Są drinki, które wołają: „czas na imprezę!”. Ale są też takie, które mówią: „usiądź wygodnie, nalej mnie do ładnego kieliszka i ciesz się chwilą”. Bellini zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Lekki, owocowy, musujący – idealny na spokojne popołudnie, brunch z przyjaciółmi albo do podania wtedy, gdy masz ochotę na coś prostego, ale robiącego wrażenie. Do tego zrobisz go w minutę, o ile nie liczyć czasu, który poświęcisz na podziwianie koloru.

A jak już kupisz Prosecco, koniecznie wypróbuj też inne drinki z prosecco.

(więcej…)

Koktajle truskawkowe – 15 prostych przepisów

Koktajle truskawkowe – 15 prostych przepisów

Sezon truskawkowy rozpoczęty, więc zapraszam na to, co w czerwcu najlepsze – czyli koktajle truskawkowe.
(więcej…)

Vesper Martini – przepis na drink prosto z Jamesa Bonda

Vesper Martini – przepis na drink prosto z Jamesa Bonda

Niektóre drinki są kultowe, inne mają styl. A jeszcze inne mają… Jamesa Bonda. Vesper Martini to ten przypadek, który łączy wszystko: jest kultowy, stylowy, no i wypromowany przez najbardziej znanego agenta na świecie. Tylko uwaga – to nie jest klasyczne Martini, które pijesz w eleganckim barze z oliwką i nonszalanckim uśmiechem. Vesper Martini ma pazur. I nie udaje, że nie.

(więcej…)

Gin z tonikiem – przepis na drink, który zawsze się sprawdza

Gin z tonikiem – przepis na drink, który zawsze się sprawdza

Niektóre drinki są jak mała czarna – proste, szybkie, niezawodne. Tak właśnie działa Gin & Tonic. Robisz go w dwie minuty, nie wymaga kombinowania, a mimo to wygląda jak coś „z wyższej półki”. A do tego – i to jest najpiękniejsze – można go przerabiać na sto różnych sposobów, w zależności od tego, na co masz ochotę. Ziołowy? Owocowy? Słodszy? Wytrawny? Wszystko się da.

(więcej…)

Cold brew – przepis na zimną kawę idealną

Cold brew – przepis na zimną kawę idealną

Nie każda kawa musi parzyć język i iść w parze z porannym dramatem pt. „znowu zaspałam”. Czasem kawa może być delikatna, łagodna, bez kwaskowatości, a do tego idealnie orzeźwiająca. Tak właśnie działa kawa cold brew – czyli kawa parzona na zimno. Bez ciśnienia (dosłownie i w przenośni), bez skomplikowanego sprzętu i bez fusów w zębach.

(więcej…)

Espresso Martini – drink dla fanów kawy

Espresso Martini – drink dla fanów kawy

Czasem wieczorem człowiek ma dylemat: wypić kawę, żeby nie zasnąć czy drinka, żeby się zrelaksować? A co jeśli można połączyć jedno i drugie? Tak właśnie działa Espresso Martini – trochę kawa, trochę procenty, trochę elegancja, a trochę „daj mi coś, co stawia na nogi i nie wygląda jak kubek z termosem”.

(więcej…)

Nalewka owocowa – kiedy jaką nastawić?

Nalewka owocowa – kiedy jaką nastawić?

Nalewka owocowa w praktyce, czyli kiedy trzeba nastawić nalewkę z których owoców, żeby zdążyć, zanim się skończą?

(więcej…)

Prosta wódka truskawkowa w weekend

Prosta wódka truskawkowa w weekend

Własną smakową wódką można cieszyć się już po kilkudziesięciu godzinach czekania. Polecam wódkę truskawkową z nutą wanilii.

(więcej…)

Tom Collins – przepis na drink idealny na lato

Tom Collins – przepis na drink idealny na lato

Nie wiem, kim był Tom Collins, ale jeśli stworzył tego drinka – to chciałabym mu postawić kolejkę.

(więcej…)

Manhattan – przepis na drink z charakterem

Manhattan – przepis na drink z charakterem

Jeśli Old Fashioned to klasyk, to Manhattan jest jego eleganckim kuzynem w garniturze. Może niekoniecznie z muchą, ale z pewnością z klasą. To drink, który wygląda niewinnie, ale potrafi zaskoczyć – mocą, aromatem i smakiem. Niby tylko trzy składniki, a efekt jak z nowojorskiego rooftop baru z widokiem na Empire State Building. No dobra, może trochę poniosła mnie wyobraźnia, ale Manhattan to drink, który naprawdę warto znać.

Idealny na wieczór przy winylach, randkę przy świecach albo po prostu wtedy, gdy masz ochotę poczuć się jak bohater „Mad Menów”.

A jak już kupisz butelkę bourbonu, to koniecznie spróbuj też innego klasyka, czyli Old fashioned. Zobacz też listę drinków znanych z barów – 15 przepisów.

Manhattan – przepis na drink

Składniki:

  • 40 ml bourbonu

  • 20 ml czerwonego słodkiego wermutu

  • 2 dashe bittersa (np. Angostura Bitters)

  • kostki lodu

Przygotowanie

Wszystkie składniki mieszamy w szklanicy shakera z kostkami lodu i przecedzamy do kieliszka koktajlowego.

Jaka whisky do Manhattanu?

Choć niektórzy używają żytniej whiskey (rye), to moim zdaniem równie dobrze sprawdzi się tu bourbon, który daje gładszy, bardziej karmelowy smak. Rye whisky jest ostrzejsza, bardziej wytrawna – jeśli chcesz drinka z pazurem, warto jej spróbować. A jak masz akurat tylko szkocką w barku, to… może zrób sobie Old Fashioned 😉 Manhattan z bourbonem to bezpieczny i pyszny wybór – świetnie łączy się ze słodkim wermutem i goryczką bittersa.

Eksperymenty mile widziane

Chcesz coś zmienić w tym klasycznym przepisie? Proszę bardzo:

  • użyj dry vermouth zamiast słodkiego – zrobisz wtedy wersję Dry Manhattan,

  • dodaj kilka kropli likieru wiśniowego – wiśnia zawsze pasuje do whisky, więc i tu będzie dobrym kompanem, a drink stanie się nieco bardziej słodki.

  • spróbuj wersji na bazie rumu – zrobisz wtedy zupełnie inną wariację, ale też wartą grzechu.

No i nie zapomnij o dekoracji – wisienka koktajlowa albo skórka z pomarańczy potrafią podnieść ten drink o poziom wyżej, zwłaszcza jeśli planujesz zrobić wrażenie.

Manhattan bez alkoholu – czy to ma sens?

Jak zwykle szukamy bezalkoholowej wersji klasyka, ale czy w tym przypadku to ma sens? Moim zdaniem średni, ale na upartego można pokombinować. Potrzebujesz:

  • bezalkoholowej whisky (tak, istnieją takie wynalazki – kupisz je w kilku sklepach online)

  • bezalkoholowego czerwonego wermutu (np. na bazie herbaty z przyprawami) – akurat bezalkoholowe wermuty jako zamienniki tych alkoholowych całkiem nieźle dają radę.

  • bezalkoholowego bittersa lub kropli ziołowych.

To oczywiście nie będzie dokładnie to samo, ale jeśli nie możesz lub nie chcesz pić alkoholu, taka wersja jest naprawdę sensowną alternatywą. Smaki są zaskakująco zbliżone – goryczka, słodycz, głębia. I też wygląda efektownie!

manhattan drink

Old Fashioned – klasyczny drink z bourbonem

Old Fashioned – klasyczny drink z bourbonem

Jeśli lubisz whisky, to prędzej czy później trafisz na ten drink. A jeśli nie lubisz – może po Old Fashioned zmienisz zdanie. To jeden z tych koktajli, które mają krótką listę składników, ale długą historię i jeszcze dłuższą listę fanów. Nie ma tu miejsca na udziwnienia – ma być mocno, aromatycznie i z klasą. Ale spokojnie, nie trzeba zakładać muszki ani mieć domowego barku z drewna dębowego. Wystarczy shaker, kostki lodu i ochota na coś konkretnego.

Co to właściwie jest Old Fashioned?

To drink, który istnieje dłużej niż Instagram, lodówki i prawo jazdy twojej babci. Mówi się, że narodził się w XIX wieku i był wtedy po prostu… drinkiem. Tak, nazwę Old Fashioned dostał dopiero później – od gości, którzy chcieli „tego drinka w starym stylu”. Czyli bez szaleństw, bez owocowych syropków, bez mleka kokosowego. Po prostu alkohol, odrobina słodyczy, kilka kropli bittersa i cytrusowy akcent.

Jeśli lubisz klasyczne drinki z whisky, koniecznie spróbuj też drinka Whisky Sour oraz Godfather. Sprawdź też pozostałe klasyczne drinki znane z barów (lista 15 drinków)

Old fashioned – przepis na drink

Składniki:

  • 50 ml bourbonu

  • 5 ml syropu cukrowego (zobacz jak zrobić syrop cukrowy w domu)

  • 3 dashe bittersa (np. Angostura Bitters)

  • kostki lodu

  • plasterek pomarańczy do dekoracji

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieszczamy w shakerze z kostkami lodu. Wstrząsamy i przecedzamy do niskiej szklanki na lód, dekorujemy pomarańczą.

Old Fashioned w praktyce

To drink, który sprawdzi się, gdy masz ochotę na coś konkretnego. Nie ma tu owocowego soku, nie ma gazu ani mleka kokosowego – jest za to solidna porcja whisky z nutką goryczy i lekką słodyczą. To taki drink, który mówi: „Wiem, czego chcę”. Idealny na wieczór przy serialu, imprezę w domowym stylu albo jako toast za coś ważnego.

I nie daj sobie wmówić, że Old Fashioned trzeba pić tylko w skórzanym fotelu, w otoczeniu książek i płyt winylowych. Jasne, możesz – ale równie dobrze możesz go sączyć w dresie, oglądając powtórki „Przyjaciół”. On się nie obrazi.

Jaka whisky do Old Fashioned?

Choć oryginalnie Old Fashioned robi się z bourbonu, to tak naprawdę możesz spokojnie eksperymentować z różnymi rodzajami whisky – grunt, żeby była dobra jakościowo. Bourbon doda drinkowi słodyczy i waniliowych nut, które świetnie komponują się z bittersami. Jeśli wolisz coś bardziej wytrawnego i dymnego – spróbuj wersji ze szkocką whisky (np. typu single malt), ale uprzedzam: to już Old Fashioned z pazurem. Fani lżejszych klimatów mogą sięgnąć po kanadyjską whisky, która jest łagodniejsza i bardziej neutralna. Ja zazwyczaj wybieram klasycznego bourbona – nie musi być z najwyższej półki, ale warto, żeby był dobrze zbalansowany, bo w tym drinku wszystko czuć.

A co, jeśli nie mam bittersa?

No cóż… to trochę jak robić pizzę bez sera. Można, ale to już nie to samo. Bitters (czyli gorzka nalewka ziołowa, np. Angostura) to esencja charakteru tego drinka – dodaje głębi i podkreśla aromaty whisky. Na szczęście butelka bittersa wystarczy Ci na jakieś 3 lata, więc inwestycja się opłaca. A jak się naprawdę uprzesz, to możesz spróbować z odrobiną soku z pomarańczy i skórką – ale nie mów, że ja tak mówiłam 😉

Old Fashioned w wersji z twistem

Czy można poeksperymentować z tym drinkiem i przygotować jakieś smakowe wariacje na temat Old fashioned? Pewnie! Jeśli już opanujesz klasyka, możesz bawić się dodatkami:

  • Zamiast syropu cukrowego: syrop klonowy – trochę Kanady w szklance. Możesz też wypróbować wersję z jakimś innym syropem – do whisky zawsze dobrze pasuje brzoskwinia i żurawina, wersja z syropem żurawinowym znalazła się nawet w naszej książce „Drinki świata” i jest naprawdę warta spróbowania.

  • Zamiast bourbonu: ciemny rum – wtedy zrobisz Rum Old Fashioned. Naturalnie możesz też wypróbować inną whisky niż bourbon.

  • Zamiast pomarańczy: wisienka koktajlowa lub skórka z grejpfruta – dla eksperymentatorów. I świeże owoce żurawiny, jeśli pokusisz się o żurawinową wersję tego drinka.

Bezalkoholowy Old fashioned – czy to ma sens?

Old Fashioned to twardy orzech do zgryzienia w wersji 0%, ale nie niemożliwy. Możesz użyć bezalkoholowego zamiennika whisky, który znajdziesz w niektórych sklepach online. Do tego syrop cukrowy, bitters bez alkoholu (takie też istnieją!) i plasterek pomarańczy. Brzmi całkiem nieźle, chociaż nadal nie daje tego charakterystycznego „kopniaka” klasycznego Old Fashioned. No i umówmy się, przygotowywanie bezalkoholowej wersji czegoś, co składa się prawie wyłącznie z alkoholu to trochę sztuka dla sztuki.

old fashioned

Margarita

Margarita

Margarita to drink, który często piję w mojej ulubionej meksykańskiej restauracji, ale tam podają zawsze owocowe wersje tego drinka – stąd też moje propozycje Margarity pomarańczowej czy Margarity blue. Ten przepis to klasyczna Margarita, bez dodatków.

(więcej…)

Martini

Martini

Zapraszam na jeden z najbardziej znanych klasyków, czyli Martini.

(więcej…)

Kamikaze drink (Kamikadze)

Kamikaze drink (Kamikadze)

Prosty i bardzo popularny w barach drink typu shot, czyli do wypicia na raz – zapraszam na Kamikaze.

(więcej…)

Godfather drink – prosty, mocny, elegancki

Godfather drink – prosty, mocny, elegancki

Lubisz drinki, które nie udają, że są sałatką owocową? Jeśli tak – Godfather to drink dla Ciebie.

Czasem człowiek po prostu chce poczuć, że pije coś konkretnego – bez soku, bez lodu po brzegi, bez mieszania jak w shakerze na siłowni. I wtedy na scenę wkracza Godfather. Krótki, mocny, z charakterem – jak dobry film gangsterski, od którego nie da się oderwać.

Ten drink to duet whisky i Amaretto – słodycz migdałowego likieru świetnie łagodzi ostrość whisky, ale wciąż czujesz, że to nie jest napój dla grzecznych chłopców w kawiarniach z babeczkami. To coś, co się sączy wieczorem, najlepiej w miękkim fotelu. No dobra, trochę żartuję, ale z pewnością drink Godfather to klasyk wart spróbowania.

Godfather – przepis na drink

Składniki:

  • 50 ml szkockiej whisky

  • 25 ml likieru Amaretto

  • kostki lodu

  • wisienka koktajlowa i skórka pomarańczy do dekoracji

Przygotowanie:
Do niskiej szklanki z kostkami lodu wlewamy whisky i Amaretto. Delikatnie mieszamy, dekorujemy wisienką i skórką pomarańczy.

Godfather – składniki i wskazówki

  • Whisky – najlepiej sprawdzi się szkocka, ale możesz poeksperymentować. Wersja z bourbonem będzie nieco słodsza i łagodniejsza. No i jak zawsze – kto Ci zabroni użyć do tego zupełnie innej whisky? Np. torfowej? Eksperymenty jak zawsze mile widziane, kto wie, może wymyślisz zupełnie nowy koktajl :)

  • Amaretto – włoski likier migdałowy, który robi całą robotę. Dzięki niemu ten drink nie tylko kopie, ale też przyjemnie otula. Jeśli chodzi o marki, na polskim rynku mamy całkiem spory wybór likierów typu amaretto w różnych cenach, nawet w dyskontach. Nie trzeba wydawać fortuny na markowy likier.

  • Dekoracja – nie jest obowiązkowa, ale jeśli chcesz dodać odrobinę stylu, wisienka koktajlowa i skórka pomarańczowa zrobią robotę.

  • Proporcje – jeśli wolisz coś lżejszego, możesz zwiększyć ilość Amaretto albo dodać odrobinę wody z lodu – po prostu mieszając dłużej.

To drink typu slow – nie wciągasz na raz, tylko sączysz powoli. Idealny na wieczory z książką, filmem albo planowaniem podboju świata :)

Bezalkoholowy Godfather – czy to w ogóle ma sens?

Z tym drinkiem sprawa jest trudniejsza niż z tymi bardziej owocowymi, lżejszymi drinkami, jak choćby Caipirinha. Bo czym zastąpić whisky i Amaretto? Teoretycznie można sięgnąć po bezalkoholowe alternatywy – np. bezalkoholową whisky (tak, są takie – smak to inna sprawa…) i syrop Amaretto zamiast likieru. Taki syrop dostaniesz np. w naszym sklepie (syrop do drinków amaretto), to typowy syrop do drinków czy kawy.

Jeśli chcesz spróbować wersji bez procentów, spróbuj tego miksu:

  • 50 ml bezalkoholowej whisky (albo czarnej herbaty typu assam, jeśli nie masz pod ręką)

  • 25 ml syropu Amaretto

  • kostki lodu

Nie będzie to ten sam klimat co z oryginałem, ale jeśli zależy Ci na smaku, nie na alkoholu – może być ciekawą opcją. Chociaż tradycyjnie – jeśli mam przygotowywać bezalkoholową wersję czegoś, co składa się z samych alkoholi, to… wolę nie robić tego wcale i poszukać innego napoju :)

godfather

Americano – klasyczny drink z włoskim rodowodem

Americano – klasyczny drink z włoskim rodowodem

Nie jestem fanką drinków, które udają coś innego – jak te wszystkie słodkie miksy, które mają smakować jak ciasto marchewkowe albo guma balonowa z dzieciństwa. Ale są też takie drinki, które niczego nie udają – są, jakie są. I Americano zdecydowanie do nich należy.

To jeden z tych klasyków, który zawsze wypada dobrze. Z pozoru prosty – tylko trzy składniki, żadnego shakera, żadnych udziwnień. Ale to właśnie w tej prostocie jest jego siła. Jeśli lubisz Aperol Spritz, ale czasem masz ochotę na coś z większym pazurem, to Americano jest idealnym wyborem.

Americano – przepis na drink

Składniki:

  • 30 ml słodkiego czerwonego wermutu

  • 30 ml likieru Campari

  • 10 ml wody gazowanej

  • kostki lodu

  • plasterek pomarańczy do dekoracji

Przygotowanie:
Do niskiej szklanki (typu old fashioned) wrzucamy kostki lodu. Wlewamy po kolei: wermut, Campari, wodę gazowaną. Delikatnie mieszamy i dekorujemy plasterkiem pomarańczy.

Drink Americano – składniki i wskazówki

Nie da się ukryć – Americano to drink, który albo pokochasz od pierwszego łyka, albo uznasz, że jest „za gorzki”. Dlatego:

  • Campari to kluczowy składnik – ma wyraźnie gorzki smak, ale też niesamowicie aromatyczny charakter. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z gorzkimi likierami, możesz na początek dać go odrobinę mniej.

  • Wermut słodki czerwony balansuje gorycz Campari. Wybierz taki, który dobrze smakuje sam w sobie – to robi różnicę.

  • Woda gazowana – tylko odrobina! Nie ma co rozwadniać smaku, ale lekki bąbel i świeżość są tu bardzo na miejscu.

  • Dekoracja – plasterek pomarańczy wygląda świetnie, ale też nadaje delikatny cytrusowy aromat. Można go lekko przycisnąć przed wrzuceniem do szklanki, żeby uwolnił olejki.

Ciekawostka: Americano był podobno pierwszym drinkiem zamówionym przez Jamesa Bonda w książce Fleminga – dopiero później przyszło słynne „Martini, wstrząśnięte, niemieszane”.

Bezalkoholowe Americano – czy to może się udać?

Wiadomo, niektóre drinki (jak np. mojito) można z łatwością wyobrazić sobie w wersji bezalkoholowej, a inne już trudniej. Bo co dodać do Americano, zamiast Campari i wermutu, żeby był to drink bezalkoholowy? Okazuje się, że są jakieś opcje, bo mamy na rynku bezalkoholowe Campari i bezalkoholowy wermut. Campari osobiście nie próbowałam, ale bezalkoholowe wermuty (zarówno biały, jak i czerwony), naprawdę dobrze udają te „prawdziwe”. Jeśli więc marzy Ci się Americano, ale nie chcesz pić alkoholu, użyj bezalkoholowego Campari i bezalkoholowego czerwonego wermutu.

drink americano