Wraz ze wzrostem akcyzy, od stycznia może wzrosnąć cena wódki, nawet o 2 złote na butelce. I chociaż hurtownie już robią zapasy i kupują więcej butelek w starej cenie, to warto zastanowić się, jak można chociaż trochę oszczędzić na alkoholu i składnikach do drinków.

Wielu osobom wciąż wydaje się, że drinki są drogie, alkohole do drinków (likiery, rum, gin itp.) też są drogie i że to ogólnie zabawa nie dla każdego. Tymczasem wcale tak nie jest – drogich likierów zwykle używa się w niewielkich ilościach, więc jedna butelka wystarcza na bardzo długo. A jak udowadniałam już kilka razy w postach z serii Impreza za dwie dychy – wystarczą 4 osoby, które złożą się po 20 zł, żeby zrobić 20 różnokolorowych drinków.

Ale tak naprawdę jest sporo sposobów na to, by zaoszczędzić na alkoholach, syropach i innych składnikach. Oto moje – a jeśli macie swoje pomysły – dopiszcie koniecznie w komentarzach!

1. Warto znać ceny najważniejszych alkoholi

Ja zawsze wiem, ile kosztuje moja ulubiona wódka i wtedy bez trudu mogę znaleźć sklep, w którym jest najtańsza. W przypadku Żołądkowej, którą kupuję, najtaniej wychodzi w Lidlu (17,99 za pół litra), podczas gdy w Tesco ta sama wódka kosztuje 18,99. Niby różnica niewielka, nie opłaca się specjalnie jechać po alkohol tańszy o złotówkę, ale jeśli jesteście tam przy okazji większych zakupów – dobrze jest zrobić zapas.

Znajomość ceny ulubionych marek sprawia, że nie damy się nabierać na „promocje”, które wcale promocjami nie są. Często zdarza się np., że w „promocyjnej cenie” jest wódka w butelce litrowej i wydaje się, że bardziej się opłaca kupić litr niż dwie połówki. W tym samym Lidlu widziałam litr Żołądkowej za 37 zł. A za dwie połówki zapłacimy przecież 35,98! I jeszcze do tego z mniejszej butelki wygodniej się nalewa :)

Poza tym warto porównywać ceny alkoholu za litr, a nie za butelkę (zwykle na etykiecie cenowej jest małymi cyferkami ta cena podana), bo wtedy łatwiej porównać ceny i wybrać taką wielkość butelki, która jest najbardziej opłacalna.

2. Trzeba wypatrywać promocji

Są takie składniki, których właściwie nigdy nie kupuję po cenie regularnej, bo co jakiś czas gdzieś są w promocji. Na przykład syropy Victoria’s są w obniżonej cenie co 2-3 miesiące – zamiast 15,99 zapłacimy za nie 11,99. Co prawda nie wszystkie smaki udaje się upolować w promocji, ale najczęściej Blue Curacao czy Grenadina jest w dobrej cenie co jakiś czas.

321092_568572719849049_1276105008_n

Nigdy nie kupuję w regularnej cenie także Baileysa, bo on również jest przeceniany w różnych hipermarketach co jakiś czas. I tak zamiast 69 zł za 0,7l możemy zapłacić 69 zł, ale za litrową butelkę, albo… 57,99 za 0,7 (taką cenę widziałam w Tesco wczoraj)! To aż 11 zł różnicy! Na przeceny możemy liczyć często także jeśli chodzi o whisky.

Przeceny na alkohol zdarzają się często na przykład w okolicach Sylwestra, wtedy można uzupełnić sobie zapasy.

3. Warto korzystać z kuponów rabatowych

Jeśli uczestniczycie w jakimś programie lojalnościowym hipermarketu i zbieracie punkty – czasem można z nich skorzystać i wymienić na kupon rabatowy czy bon do danego marketu. Niekiedy zdarza się także, że robiąc zakupy w określonym dniu powyżej jakiejś kwoty dostajemy np. kupon zniżkowy – rabat na kolejne zakupy w innym terminie. Kiedyś taką akcję miał Real – dawali kupony na 10% rabatu na wszystkie zakupy w określonym dniu i kilka razy udało mi się kupić alkohole, korzystając właśnie z tej zniżki. To fajna opcja na kupowanie tych droższych składników, bo im droższy – to wiadomo – większy rabat :)

Ale nie tylko w sklepach stacjonarnych można znaleźć kupony rabatowe. Wiem, że sporo czytelników mieszka w mniejszych miastach i ma trudności ze znalezieniem np. syropów do drinków. Warto korzystać z serwisów, które oferują kupony rabatowe do sklepów internetowych, np. takich jak tanio.co. Możemy tam znaleźć kupony do sklepów z rożnych kategorii, między innymi tej, która nas interesuje najbardziej, czyli Artykuły Spożywcze (w tym też kupony rabatowe do win i alkoholi). Zdobycie rabatu jest tu jeszcze łatwiejsze, niż w programach lojalnościowych hipermarketów – np. zapisujemy się do newslettera, żeby dostać 15% zniżki w sklepie Frisco. A tu mamy duży wybór alkoholi – na przykład likierów, które w małych miastach, w osiedlowych sklepikach są często w ogóle nieosiągalne (np. Sambuca czy Archers, o który pytaliście mnie ostatnio bardzo często). Aktualne promocje i oferty związane z alkoholami znajdziecie tutaj: http://www.tanio.co/artykuly-spozywcze/wina-alkohole.html

tanioco

Nie wszystkie kupony rabatowe w tanio.co otrzymujemy za wykonanie jakiejś akcji – np. zapisanie się do newslettera. W serwisie znajdziecie sporo rabatów oferowanych tak po prostu – wystarczy kliknąć, pobrać kod i przejść na stronę sklepu, gdzie ten kod rabatowy się wpisuje. A poza tym w tanio.co są też odnośniki do stron internetowych sklepów, w których trwają akurat jakieś promocje – więc wystarczy śledzić konkretną, interesującą nas kategorię produktów, żeby nie przegapić żadnej obniżki. No i kody dotyczą nie tylko jedzenia – możemy w ten sam sposób kupować taniej w sklepach z odzieżą, elektroniką, w księgarniach internetowych, sklepach z zabawkami itp.

4. Kupując w sieci czekać na dni darmowej dostawy

Raz na jakiś czas większość sklepów organizuje specjalne przeceny lub oferuje na przykład darmową dostawę, a co kilka miesięcy jest Dzień Darmowej Dostawy dla kilkuset sklepów w Polsce. Najbliższy będzie 2 grudnia i już teraz wiadomo, że darmowa dostawa będzie na przykład w kilku sklepach z herbatą, winem, a także delikatesach, w których można kupić alkohol (więcej informacji na stronie Dni Darmowej Dostawy).

5. Warto szukać tańszych zamienników

Nie do wszystkich drinków musimy używać markowych alkoholi, czasem dobrze jest wypróbować tańsze zamienniki i znaleźć taki, który smakowo będzie nam odpowiadał. Najlepszy przykład to likier Blue Curacao. Można kupić likier marki Bols (cena – ok. 52 zł za 0,5l), a można wybrać tańsze marki – jak likier Juanita, dostępny w Tesco za 19,99 za 0,5l. Tańsze zamienniki znanych likierów można spotkać też w dyskontach (Biedronka, Lidl, Netto). Nie wszystkie są dobrej jakości, ale naprawdę warto próbować i szukać dobrego smaku, bo różnica w cenie bywa spora.

Podobnie jeśli chodzi o syropy. Syrop z czarnej porzeczki można kupić w cenie takiej jak inne syropy do drinków i tej samej marki, ale można też kupić syrop z tych „herbacianych”, po 8 zł za butelkę 0,7. Tańszą grenadynę robi np. Vitax i jest ona do dostania w zwykłych sklepach spożywczych, można ją znaleźć właśnie gdzieś w okolicy syropów malinowych do herbaty.

 

Jak widzicie, sposobów, żeby trochę na alkoholu zaoszczędzić jest sporo. Najważniejsza moim zdaniem jest świadomość cen – jeśli wiemy, ile coś powinno kosztować, to automatycznie zwracamy uwagę na ceny ulubionych marek i promocje same wpadają nam w ręce.

A wy macie swoje sposoby na oszczędzanie na alkoholu i składnikach do drinków? Zachęcam do zostawiania komentarzy!